FANDOM



Rozdział IV Atta Troll • Rozdział V. • Heinrich Heine Rozdział VI
Rozdział IV Atta Troll
Rozdział V.
Heinrich Heine
Rozdział VI
Uwaga! Tekst wydano w 1902 r. i jego słownictwo pochodzi z tamtej epoki. Proszę nie nanosić poprawek!


ROZDZIAŁ V.

W gawrze, w dziatwy swojej gronie
na wznak leży melancholik
Atta Troll i zadumany
łapy ssie. I ssie, i mruczy:
Mummo, Mummo, perło czarna!
Ledwiem z życia oceanu
dobył cię - a już cię w życia
postradałem oceanie!
Nigdyż cię już nie obacze?
Duszę chyba twą promienną,
z ziemskich wyzwoloną kudłów,
w zagrobowym ujrzę świecie!
Ach, raz jeszcze obym poprzód
luba liznął twą mordeczke,
Mummo, pyszczek twój słodziuchny,
miodem ni to posmarowan!
Raz choć jeszcze obym zwęszył
czarnej Mummy osobliwy
witerunek, co mi nozdrza
róży łechce aromatem!
Lecz w okowach ty, o Mummo!
Niecny ciebie więzi ród,
co człowieka nosząc miano,
panem chełpi się stworzenia.
Ha, na grom i piekło! Ludzie,
arcy-ci arystokraci,
czelnie na świat zwierząt wszystek
z pychą spozierają szlachty -
z niewiast łupią nas i z dziatwy,
w pęta kują nas i chłoszczą -
ba, mordują, aby trupa
nędznie przefrymarczyć skórę!
I ciż ludzie do bezeceństw
harde roszczą sobie prawo
wobec zwłaszcza nas, niedźwiedzi
prawem mieniąc to człowieka!
Prawa ludzkie! Ludzkie prawa!
Któż je wam lennictwem nadał?
Nie natura. Kiedyż ona
iście tak nienaturalna?
Prawa ludzkie! Kto was w takie
uposażył przywileje?
Nie rozsądek. Kiedyż on
takim grzeszy nierozsądkiem?
Ludzie! Lepsi-ż wy od innych -
od nas - boć prażone w ogniu
i pieczone wasze jadło?
Pożeramy je surowo -
wynik jednak ostatecznie
wciąż ten sam. Nie żer, nie strawa
uszlachetnia - zacna jeno
myśl, i czucie, i działanie.
Rodzie ludzki! Lepszy-ś może,
i żeś sztuk i nauk wszelkich
krzewicielem? Alboż to nas,
innych, w ciemię może bito?
A uczone psy? A konie,
co jak radcy komercjalni
kalkulują? A zające?
Nie wyborni-ż z nich dobosze?
A nie wzniecił-że dociziwu
bóbr niejeden, hidrostatyk?
Komuż klistyr wynalazek
świat zawdzięcza - nie bocianom?
Osły nie gryzmolą-ż krytyk?
Małp czy mało, komedjantów?
Od batawii, kotomałpy, ,
znakomitsza gdzież mimiczka?
I nie nuca-ż słowikowi?
Freiligrath nie wieszczem może?
Któżbo lwa tak opiąć zdolen,
jak współrodak lwa, dromedar?
W sztuce zresztą ja tanecznej
tak niezrównan, jak w pisarstwie
Imci Raumer. Lepiej-że on
pisze, niż ja tańczę, myś?
Rodzie ludzki! Skadżeś od nas,
innych, lepszy? Prawda, głowę
górą naszasz - lecz w tych głowach
nizkie nie pełzają-ż myśli?
Lepszyś może, rodzie ludzki,
bo błyszcząca, bo i gładka
skóra twa? Oh, te zajęte
z gadzinami dzielić musisz!
Rodzie ludzki, ty dwunożnych
wężów rodzie! Fluder waszych
znam genezę. Cudzą wełną
gadzin pokrywacie nagość.
Dziatki moje! Strzeżcie wy się
niekosmatych tych potworów!
Pamiętajcie, córy moje:
każdy w spodniach - zły to gad
Tu przerywam. Dość już o tem,
jak on myś, bezczelnie rojąc
O równości jakiejś mrzonki,
ludzkim śmiał pomiatać rodem.
Zresztą ja ci też człowiekiem;
przykro tedy mi powtarzać
one bzdurstwa, z których każde
szpetną w końcu tchnie obelgą.
Tak, człowiekiem ja - i lepszym
od zwierzęcej ssaków zgrai -
i praw moich przyrodzonych
ja'ć nie zaprę się przenigdy -
i z innemi wciąż bestyami
w boju, wiernie ja za ludzkość
walkę będę wieść, za święte,
przyrodzone ludzi prawa!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki