FANDOM



Czasy Niepokoju • Wiersz • Jarlaxle
Czasy Niepokoju
Wiersz
Jarlaxle


Nadeszły złe czasy - powiedział pan Cyka.
Spytałem, czy pewne to zali?
On odparł, że król się nasz z wrogiem potyka,
Że chłopi tak z drogi wołali.
Ja pytam, gdzie tedy walczyli ze sobą,
Król nasz i ten król, co nam wrogi?
On odrzekł, że gdzieś na granicach to było,
Że będzie tam z miesiąc dni drogi.
Spytałem, czy wojna, czy idą na grabież,
Czy lękać się i, czy wojować?
On rzekł, że rycerstwa brakuje nam w kraju,
Że nie trza nam w piach głowy chować.
Pan Cyka tak prawił, niesiony natchnieniem,
Iż każdy, kto silny, na wroga,
Iść musi, bo jest to zasada żelazna,
Bo ważne jest i w oczach Boga!
Spytałem, czy oni też Boga nie mają,
Takiego, co bić by im kazał?
On tylko powiercił się w miejscu nerwowo,
I palcem głupotę mi wskazał.
Bo, mówi: Bóg tutaj! Jest z nami, młodzieńcze!
On wie, że my naród wybrany!
On wie, że my dobrzy, a nasi wrogowie,
Przegrają, bo krew zań oddamy!
Pogany, on prawi, pogany, powiada.
Z takimi to w szranki my stajem!
I rzecze, że myśmy są wiary obrońcy,
My wygram, wraz z świętym zwyczajem!
Po chwili milczenia pytanie zadałem,
Dlaczego więc lęka się wroga?
On chwilę odczekał, popykał z fajeczki,
I rzekł, że nie wierzy już w Boga...





Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki