FANDOM



Dzień • Wiersz • Jarlaxle
Dzień
Wiersz
Jarlaxle

      Nocy, co leczysz mnie skruchą w poranek.
Dniu, który wzywasz mnie w myśli, wspomnienia.
Matko, co dałaś mi szczęście i spokój.
Ojcze, co dałeś mi dumę istnienia.

      Idę, choć wiem, że zostanę.
Przetrwam, choć wiem, że się zmienię.
Wrócę, choć wolę wygnanie.
Dziś błogosławię tę ziemię.

      Już tylko jedno, ostatnie spojrzenie.
Na dom i na pola, gdzie się wychowałem.
Na strzechy, na ludzi, zagrody i lasy.
Na to, co tak w sercu swym umiłowałem.

      Na wschód, czy na północ, nieważne, gdzie pójdę.
Tam los, co mnie czeka łaskawy lub nie.
Lecz, że się nie spóźnię, to wiem już na pewno.
Choć rozum zaprzecza, me serce to wie.

      Wróciłem, choć widok niewarty był drogi.
Wróciłem, choć długo tu już nie postoję.
Ojcze, wśród zgliszcz widzę kostur twój stary.
Matko, w popiołach widzę suknie twoje...

      Czemu ty, dniu, tak spoglądasz tam z nieba,
Jakobyś drwił z mojej straty lub winy?
Nocy, zaczekaj, nim wzejdzie szyderca.
W twoich ramionach odkupię swe czyny.

      Dokąd mam iść, skoro nie mam już celu?
Czy mam wędrować, jak ptak co się spieszy?
Czy tą ścieżyną szło wcześniej już wielu?
Czy płakać mam, czy też życiem się cieszyć?

      Nocy, co złością napełniasz koszmary.
Dniu, co odpędzasz ciemności i znoje.
Serce, co rwie się w mej piersi za domem.
Dzisiaj odnajdę ja znów szczęście swoje.





Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki