FANDOM



Rozdział VII Gwiazda Południa • Rozdział VIII • Juliusz Verne Rozdział IX
Rozdział VII Gwiazda Południa
Rozdział VIII
Juliusz Verne
Rozdział IX
Uwaga! Tekst wydano w 1895 r. i jego słownictwo pochodzi z tamtej epoki. Proszę nie nanosić poprawek!

Wielka próba.

Pracując przez rok ostatni nad rozpuszczalnością ciał stałych w gazowe, Cyprjan zauważył, iż niektóre ciała nierozpuszczalne w wodzie jak np. krzemionka i glinka, rozpuszczają się jednakże w parze wodnej pod silnem ciśnieniem i przy wysokiej temperaturze.

Okoliczność ta nasunęła mu myśl, czyby nie można było otrzymać ciała gazowego, aby wniem rozpuścić węglan i tym sposobem doprowadzić go do skrystalizowania się. Kilkotygodniowe jednakże doświadczenia, prowadzone przez niego, nie wydały niestety pomyślnego rezultatu.

Różne analogje doprowadziły Cyprjana do przypuszczenia możności sztucznego wytworzenia djamentu w kopji w sposób podobny, jak wytwarzają siarkę w solfatorach.[1]

Bo widocznie w łożyska te wraz z wodą i pokładami alluwialnymi przenika gaz błotny, powstały ze związku wodoru z węglanem. Czyż zatem nie jest możliwem, aby utlenienie się wodoru w połączeniu z częściowem utlenieniem węglanu powodowało skrystalizowanie się tego ostatniego, czyli wytworzenie się djamentu?

Chemik zabrał się do dzieła.

Z dna kopalni wydobył zapas ziemi, którą uważał za najwłaściwszą dla swego doświadczenia, pomieszał ją z pewnym tłuszczem i napełnił nią stalową rurę, długości 1/2 metra, o 8-miu ctm. wewnętrznej średnicy. Zatkawszy tymczasowo jeden koniec rury, wlał w nią 2 litry wody, wrzucił kilka kawałków miedzi a następnie dopełnił ją gazem błotnym. Zanitowawszy otwory, kazał hermetycznie zalutować oba końce rury metalowymi korkami.

Aparat był gotowy i należało go teraz poddać bardzo wysokiej temperaturze. W tym celu rura umieszczoną została w glinianym piecu, w którym przez dwa tygodnie silny ogień miał być utrzymanym, aby wytworzyć możliwie najwyższą temperaturę.

Matakit, prawie już zdrów zupełnie, śledził z największą ciekawością przygotowania do doświadczenia, i, dowiedziawszy się, iż chodzi o wytworzenie djamentu, pragnął gorąco przyczynić się do osiągnięcia pomyślnego rezultatu.

'The Vanished Diamond' by Léon Benett 25

Jemu też poruczonem było podtrzymywanie nieustannego ognia pod piecem.

Trudno sobie wyobrazić, ile czasu zajęły przygotowania do tego doświadczenia. W dobrze urządzonem laboratorjum praca ta zajęłaby dwie godziny czasu, lecz w tej pustyni, Cyprjan stracił trzy tygodnie, zanim mógł mniej więcej dokładnie wykonać swój pomysł.

Dzięki okoliczności, iż w Kimberley znalazł przypadkiem stare działo, z którego rurę mu sprzedano i potrzebną ilość węgla kamiennego, bo w całem mieście zapasu nie było więcej nad 3 korce. Nareszcie wszystkie trudności zostały przezwyciężone i, gdy po raz pierwszy rozniecono ogień, Matakit ręczył, że nie da mu zagasnąć przed czasem.

Wogóle chłopak był dumny ze swej godności palacza i bardzo poważnie pojmował swe czynności w laboratorjum. Towarzysze jego wskutek tych zajęć mieli go za czarnoksiężnika i często zasięgali w chorobach jego porady.

Cyprjan śmiał się, patrząc na poważną minę, z jaką Matakit plótł różne głupstwa, lecz kafrowie odchodzili zupełnie zadowoleni z rad im udzielonych. Często znów młody kafr wesołym był jak dziecko, zwłaszcza, gdy znajdował się w towarzystwie Lîego. Ścisła przyjaźń połączyła te dwie istoty, tak różne pochodzeniem. Rozmawiali między sobą po francusku i uczuwali żywą wdzięczność dla inżyniera, który każdego z nich uratował od pewnej śmierci. Uwielbienie i usłużność okazywana przez nich „ojczulkowi”, bo tak go Matakit i Lî nazywali, była tem przyjemniejszą dla Cyprjana w obec przykrości, których w owym czasie doznawał nie mało.

Pan Watkins, jak się zdawało, pragnął na serjo wydać córkę za mąż i ferma roiła się od kandydatów do ręki Alicji.

Nietylko James Hilton przybywał obecnie co wieczór, lecz cała młodzież z kopalni, której powodzenie upoważniało do współzawodniczenia o rękę panny Watkins.

Niemiec Friedel i włoch Pantalacci należeli także do tych wybranych, uchodzili oni obydwaj za najszczęśliwszych kopaczy w Wandergaart-Kopji.

Uznanie, które zwykle towarzyszy powodzeniu, nie zawiodło ich ani w kopalni, ani na fermie.

Niemiec był jeszcze bardziej pewnym siebie, posiadając w kieszeni parę tysięcy funtów szter., a Annibal przeistoczył się w pierwszego eleganta w obozowisku. Mnóstwo pierścionków, łańcuszków i elegancki biały ubiór, zamiast zdobić, uwydatniały jeszcze bardziej szpetotę jego postaci.

Śmieszne były zabiegi jego w celu przypodobania się p. Alicji i uchodzenia wobec niej za dowcipnego. Panna Watkins, nie znając całej moralnej szpetoty tej figury, traktowała go na równi z innymi, z chłodną uprzejmością, należną gościowi jej ojca,

Duma jednakże Cyprjana okrutnie cierpiała, widząc Alicję w tak marnem otoczeniu.

Uciekał też często już w połowie wieczora do pracowni, i, nie będąc pewnym, rezultatu swej próby, nie powiadomił o niej swej przyjaciółki.

P. Watkins wiedziała tylko, iż, stosując się do jej rady, zwrócił się na nowo do swych chemicznych badań i była z tego bardzo zadowoloną.




Przypis

  1. Wiadomo, że w solfatorach siarka powstaje przez połowiczne utlenienie się siarkowodoru i podczas gdy część tego ostatniego zamienia się w kwas siarczany, reszta osadza się w kryształkach na ścianach solfatorów, kto wie, czy łożyska djamentów nie są prawdziwemi karbonatorami!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki