FANDOM



Kurzokłaki • Wiersz • Blantus
Kurzokłaki
Wiersz
Blantus


W pokoiku w ciszy cichej
siedzą sobie stwory liche.
Zwierzołaki.
Kurzokłaki
Siedzą sobie pod łóżkami.
Żywią się też pająkami.
Czasem kulkę z kurzu lepią małą
i z tą kulką się turlają.
Cicho siedzą, cichuteńko.
Nie usłyszysz ich zbyt prędko.
Choćbyś strzępił uszy stale
to nie złowisz dźwięku wcale.
Tam są one, gdzie jest cicho.
Tam nie gości nawet licho.
Ciemną nocą wyjrzą z deczka.
Lecz to ledwie jest chwileczka
i chowają się z powrotem.
I nie pytaj co jest potem.
Siedzą tam i grają w bierki.
Czasem złapią róg kołderki
czym wprowadzą cię w rozterki:
Czy to sama kołdra spada?
Czy mi bać się nie wypada?
Może to są zwidy zwykłe.
Kurzokłaki zaś dość nikle
tupią sobie niesłyszalnie.
Żarty strojąc dość banalne.
W piętę drapią i znikają.
Bo kontaktu unikają
i w działaniu takim trwają.
Ludzi raczej nie poznają
osobiście.
Wolą mgliście
tak przemykać.
Być i znikać.
Jak wygląda kurzokłaczek?
Może jakiś to robaczek?
Może jest to bydle srogie
co wygryza Ci podłogę
i sposobem tam się kryje.
I wciąż ryje.
Nikt nie widział. Takie cuda.
Może jednak się dziś uda.
Zbroję zatem moje grabie
i na stwory się zasadzę.
Noc przeczekam tak w skupieniu
bo nowemu doświadczeniu
mile drzwi otwieram zawsze.
Czasem tylko po nim trzasnę.
Noc już w pełni,
może dziś ten sen się spełni?





Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki