FANDOM



Rozdział XIII Pamiętnik Wacławy • Tom I • Świat mojej matki • Rozdział XIV • Eliza Orzeszkowa Rozdział XV
Rozdział XIII Pamiętnik Wacławy
Tom I
Świat mojej matki
Rozdział XIV
Eliza Orzeszkowa
Rozdział XV

Kiedy umilkł fortepian, posłyszałam rozmowę, jaką prowadziły w salonie babki moje i matka. Ponieważ mówiły nie starając się wcale stłumić swego głosu, wszystko wyraźnie usłyszeć mogłam.

— Zapewne, Matyldo, postarasz się wydać za mąż Wacię przez ten rok, w którym ma ona pozostać u ciebie — mówiła babka Hortensja.

— O, wydaj ją za mąż, koniecznie wydaj! — dodała babka Ludgarda.

— Młodać to ona jeszcze! — z wolna wymówiła matka.

— Tak — zaczęła znowu babka Hortensja — ale pamiętaj o tym, że gdy wróci do ojca, stosownej partii nie znajdzie dla siebie między tymi uczonymi wyrobnikami, którzy go otaczają.

— To prawda — cicho szepnęła moja matka.

— A pamiętaj jeszcze i o tym — mówiła dalej babka — że jeśli niezamężną odeślesz ją do ojca, narazisz przez to dziecko twoje na zrobienie takiego samego mariażu, jaki ciebie zgubił...

— O, moja ciociu! nie mów o tym, proszę cię — zawołała matka zmienionym głosem.

— Po co Hortensja wspomina to, o czym Matylda mówić nie może bez przykrego wzruszenia? — z wyrzutem rzekła babka Ludgarda.

— Mój Boże! — oschle odpowiedziała pierwsza — i cóż powiedziałam innego jak to, co mówiłam jeszcze przed ślubem Matyldy? Byłam zawsze tego zdania, że robi mezalians wychodząc za uczonego wyrobnika, a czas pokazał, że miałam słuszność...

— Ciociu — przerwała moja matka głosem, który drżał trochę.

Babka Hortensja nie dała jej mówić dalej. Podniosła nieco głos i mówiła oschłej jeszcze i wynioślej jak wprzódy:

— Kiedy wychodziłaś za mąż, Matyldo, byłaś w tym wieku, w jakim jest dziś twoja córka; rozkochałaś się w człowieku, który imię wysmażał sobie w retortach, a chleb zdobywał bakałarząc w uniwersytecie i rozlewając po papierze rzeki atramentu. Rozkochałaś się w nim i poszłaś za niego, bo nie miałaś rodziców, którzy by ci tego zamążpójścia wzbronić mieli. Ale przypominasz sobie, że ja, jako najbliższa opiekunka twoja, mówiłam zawsze, iż ten mariaż nie przyniesie ci szczęścia. Najlepiej jest, jeśli ludzie łączą się z podobnymi sobie, a my, które rodem, majątkiem, wychowaniem stoimy na wysokich szczeblach społeczeństwa, powinnyśmy w naszej klasie mężów sobie wybierać.

— A jeśli w tej klasie nie znajdzie się odpowiedniej partii? — zapytała przeciągle babka Ludgarda.

— W takim razie nie należy wcale wychodzić za mąż — odpowiedziała siostra jej z twardym despotyzmem w głosie.

Wydało mi się, że posłyszałam westchnienie babki Ludgardy.

Kilka sekund było milczenie, aż matka moja ozwała się:

— Najgorętszym życzeniem moim jest, aby Wacia wyszła za mąż w moim domu i w przeciągu tego jeszcze roku, to jest, zanim odjedzie do ojca. Oprócz bowiem tego, że tam trudno będzie znaleźć stosowną partię, zaczynam być coraz niespokojniejszą o mój stan majątkowy i chciałabym, aby ona miała zabezpieczoną przyszłość wtedy, gdy może...

Nie dokończyła; głos jej znowu zadrżał przy ostatnich wyrazach.

— Zdaje mi się — zaczęła znowu babka Hortensja — że nie możesz zaprzeczyć, iż człowiek, którego od dawna przeznaczyłam na męża Wacławie, jest pod względem rodu najlepszą dla niej partią... Wiesz, o kim mówię...

— Niezawodnie — odpowiedziała moja matka — toteż nic nie mam do zarzucenia panu Agenorowi i byleby wzajemnie podobali się sobie. . .

Nie słuchałam dalej.

Puściłam ręce po klawiszach i znowu rozmawiałam z fortepianem. Pytałam go:

"Dlaczego babka moja z takim przekąsem mówiła o moim ojcu? dlaczego mojej matki głos zadrżał przy wspomnieniu o nim? Czemu babka Ludgarda miała taki smutny ton mowy? Dlaczego koniecznie chciano mię wydać za mąż w tym roku? "

Fortepian różne dawał mi odpowiedzi, a w nich nieprzerwanie a dźwięcznie brzmiało imię — Agenor.

Wymówiłam to imię półgłosem, a przed wyobraźnią moją stanął znowu nieznany sąsiad z gotyckiego pałacyku i patrząc na mnie wycierał chusteczką szkiełka swego pince— nez.

— Agenor! — powtórzyłam raz jeszcze półgłosem; imię to podobało mi się bardzo.

Biedny Franuś stał może w owej chwili przed Żydówką w ryżej peruce i kupował od niej, kłębuszek bawełny! ...


Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki