FANDOM



Pielgrzymka do Kewlaaru • Wiersz • Heinrich Heine • przeł. Adam Mieleszko-Maliszkiewicz
Pielgrzymka do Kewlaaru
Wiersz
Heinrich Heineprzeł. Adam Mieleszko-Maliszkiewicz


1
 
Stała matka. Syn zbolały
Z pochyloną leżał głową.
„Wstań, Wilhelmie, spojrzyj w okno
Na procesję odpustową!”
 
„Nie mam siły... nic nie widzę,
Matuleńko moja złota!
Gdy o zmarłej Gretchen myślę,
Sercem straszna boleść miota!”
 
„Wstań — pójdziemy do Kewlaaru.
Bóg wysłucha mych pacierzy.
Tam cudowna Matka Boska
Twego serca ból uśmierzy!”
 
Błyszczą krzyże, drżą chorągwie,
Echo świętych hymnów krąży.
Do Kewlaaru ponad Renem
Lud zastępem wiernych dąży.
 
Za procesją idzie matka;
Tuli syna w swe ramiona —
Nucąc wspólnie z tłumem ludu:
„Bądź, Maryjo, pozdrowiona!”
 

2
 
Dziś kewlarska Matka Boska
Najbogatsze wdziała stroje.
Dziś najwięcej spraw ją czeka —
Ciągną zewsząd chorych roje.

Chorzy niosą jej ofiary;
A tych ofiar szereg mnogi.
Różnobarwne, malowane —
Niosą z wosku ręce, nogi.
 
A kto z wosku rękę składa,
Cud mu wraca rękę całą.
A kto z wosku nogę składa,
Zdrową nogą stąpa śmiało.
 
Matka z wosku jarzącego
Daje serce mu wylane.
„Tą ofiarą — rzecze dając —
Cud zabliźni twoją ranę!”
 
Syn woskowe bierze serce
I uklęka przed ołtarzem.
Łzy gorące z ócz mu płyną,
Z łzami słowa płyną razem:
 
„Ty przeczysta Matko Boga!
Ty zwiastunko dobrej wieści!
Ty królowo męczenników!
Zżal się serca mej boleści!
 
Razem z matką ja mieszkałem
W świętym grodzie — w tej Kolonii,
Gdzie sto świątyń razem stoi,
Gdzie sto dzwonów razem dzwoni.
 
Gretchen także tam mieszkała,
Lecz umarło dziewczę drogie.
O Maryjo! Przyjm ofiarę!
Ulecz serca straszną trwogę!
 
Ulecz serce me zbolałe!
Nie oddalaj, z wiernych grona,
Bym ci pieśnią brzmiał codzienną:
Bądź, Maryjo, pozdrowiona!"


3
 
W nędznej izbie spała matka;
Obok leżał syn w niemocy.
Czasem tylko jęk stłumiony
Lub wichr przerwał ciszę nocy.
 
Wtem drzwi zwolna się rozwarły,
Blask rozpłonął w całej chacie
I Najświętsza Panna weszła
Cicho w długiej białej szacie.
 
Do chorego się zbliżyła,
Skroń otarła rąbkiem szaty
I na sercu dłoń złożyła,
Potem znikła z progów chaty.
 
Matka wszystko w śnie to widzi.
Ledwie bicie serca czuje.
Przebudzona — drżąca... słucha —
Pies w dziedzińcu naszczekuje.
 
Biegnie. Budzi. Syn jej nie żył!
Z skronią tylko trupiej głowy
Pochylonej na poduszce
Igrał zorzy blask różowy.
 
Załamała dłoń niewiasta —
I niepomna — jak szalona,
Zanuciła długo, rzewnie:
„Bądź, Maryjo, pozdrowiona!"




Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki