FANDOM



Ze wspomnień • Wiersz • Janka Kupała
Ze wspomnień
Wiersz
Janka Kupała


Czy widzisz chmur zastęp, co miota śniegami,
Co sypiąc, jak pryskiem, oślepia wzrok?
Tą ciemność przed nami, tą ciemność za nami,
Czy widzisz, czy widzisz ten mrok?

Czy widzisz te wycia wichury zimowej,
I wilków za borem żałobny wtór?
Te jęki w kominie, ten poświt grobowy...
Czy słyszysz, czy słyszysz ten chór?

W noc taką, lat temu pięćdziesiąt już będzie,
Nasz ojciec porzucał rodzinny dom,
Choć zamieć, choć wichry w szalonym swym pędzie
Grób niosły pociechom i snom.

Płakaliśmy dzieci i matka płakała,
Gdyż szczęściu naszemu nadchodził kres,
Lecz serce miał mężne, a twarde, jak skała,
Nie słuchał narzekań i łez.

«Nie płaczcie, tak powie — żal w tym nie pomoże,
Cierpienia nam bóg, jak i radość, śle.
Iść muszę, iść trzeba, więc w imię, a boże...
Tam dawno czekają już mnie.

Tam dawno już ciecze czerwonym potokiem
Za prawdę, za naszą niewinną krew,
I echem potężnym po świecie szerokim
«Hej, naprzód, za wolność» — rozlega się zew».

I wyszedł hen w pole, nas w żalu porzucił,
Cień jego śniegowy otoczył dym.
I wyszedł hen w pole i więcej nie wrócił,
Choć przeszło pięćdziesiąt już zim.

1906